Impreza nad zalewem

Kolejny już raz w połowie sierpnia, a dokładniej 15 sierpnia 2010 r. integrowaliśmy się nad Zalewem Zemborzyckim w Lublinie. Mimo żaru lejącego się z nieba, zaplanowany jako główny punkt programu, wyścig przebiegał bez zakłóceń. Wszyscy uczestnicy dotarli do mety. Niektórzy przewidując „trudności upałowe” zaprosili – do towarzyszenia im – asystentów i to dzięki ich wsparciu pokonali trasę.

Po wyścigu każdy uczestnik mógł sobie postrzelać z łuku. Towarzyszył oraz instruktarzu łucznikom udzielał niestrudzony Tadziu. Nie brakowało mu pracy, gdyż wszyscy chcieli strzelać. Powodem tego była zmiana zasad rywalizacji. W tym roku o ostatecznych wynikach decydowała suma punktów zdobyta zarówno z wyścigu jak i z łucznictwa. Przez to, nawet jeśli ktoś nie najlepiej radził sobie podczas jazdy mógł nadrobić straty strzelając.

Nowym elementem naszego spotkania była gra w boccia. „Kulki” spodobały się zarówno dzieciom jak i dorosłym. Tym razem jeszcze nie rozegraliśmy turnieju w tej dyscyplinie, ale biorąc pod uwagę jej popularność na przyszłość trzeba będzie się nad tym zastanowić. O prowadzenie rozgrywek nie mamy się co martwić. W rolę sędziów wczuwali się już teraz Ania i Jarek.

Po obiedzie, w czasie oczekiwania na grilla, każdy uczestnik otrzymał upominek, a zwycięzcy poszczególnych kategorii w naszym dwuboju również dyplomy i nagrodę. Po tych wszystkich atrakcjach pozostało nam już tylko dobrze się zrelaksować przy pysznym jedzonku.

Nasze spotkanie mogło odbyć się dzięki wsparciu finansowemu MOPR w Lublinie oraz MUSI – Spółdzielni w Lublinie. W tym miejscu musimy podziękować im oraz właścicielom i pracownikom ośrodka Graf-Marina, którzy jak zwykle okazali się niezastąpieni. Dziękujemy również wszystkim osobom pomagającym nam w przygotowaniu i przeprowadzeniu imprezy oraz oczywiście uczestnikom, bez których nie udałoby nam się stworzyć tak udanego spotkania.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z imprezy umieszczonych w dziale Fotografie

W imieniu zarządu
Andrzej Bąk