VI Zakończenie wakacji za nami

Zgodnie z hasłem „Nic trudnego dla chcącego”, mimo problemów organizacyjnych oraz przelotnych opadów deszczu, kolejne zakończenie wakacji nad Zalewem Zemborzyckim mamy za sobą. Jak zwykle na imprezę przybyło wielu naszych przyjaciół i sympatyków, by aktywnie i przyjemnie spędzić trochę czasu na łonie natury.

Popołudniu w sobotę 31.08.2013 r. zaczęliśmy się zbierać na terenie ośrodka wypoczynkowego „Graf-Marina”, by na początek stanąć na starcie wyścigu, którego trasa przebiegała ścieżkami rowerowymi przy Zalewie. Po oficjalnym powitaniu wszystkich przybyłych, punktualnie o godzinie 16:00, ponad 40 osób ruszyło zmierzyć się z dość krótką, ale trudną trasą wyścigu. Większość zawodników dotarło na metę bez problemów. Tylko nieliczni zakończyli zmagania nie pokonując całego dystansu lub skorzystali z pomocy. Ale przecież najważniejszy jest udział, a nie wynik. Z drugiej jednak strony, należy pogratulować wszystkim, którzy samodzielnie dojechali do mety, a szczególnie zwycięzcą poszczególnych kategorii.

Po zakończonej rywalizacji sportowej przyszedł czas na przyjemności. Było coś dla ciała i dla ducha. Przede wszystkim można było się posilić. Różnorodność serwowanych potraw była tak duża, że każdy znalazł coś dla siebie. Konsumpcję uprzyjemniały dźwięki muzyki. Porcję klasyki na żywo zafundowało nam trio gitarowe składające się z uczniów Społecznej Szkoły Muzycznej w Lubartowie. Młodzi muzycy, mimo tremy i niezbyt komfortowych warunków, jak na koncert, spisali się rewelacyjnie, o czym świadczyły choćby żywiołowe owacje po każdym utworze i na zakończenie występu.

Ci, którym wyścig nie dał wystarczającej ilości emocji sportowych, a siedzenie przy stole szybko się znudziło, mogli spróbować swoich sił w łucznictwie. Jak zawsze, pod czujnym okiem Tadeusza, kolejni uczestnicy imprezy sprawdzali swoją koordynację wzrokowo-ruchową oraz celność. Niestety, deszcz dość szybko przerwał im zabawę i zmusił do schowania się pod dach wiaty.

Korzystając z tego, że wszyscy zebrali się w jednym miejscu, można było nagrodzić zwycięzców wyścigu i wręczyć upominki uczestnikom imprezy. Oczywiście, ta część spotkania najwięcej radości przyniosła najmłodszym „aktywnym”. Dla nich przecież otrzymanie pucharu, nagrody i dyplomu, to wielkie wyróżnienie i powód do dumy. Po tych wszystkich atrakcjach pozostało już tylko poświęcić się biesiadowaniu i odpoczynkowi.

Dziękujemy wszystkim za udział w naszym spotkaniu i mamy nadzieję, że za rok zobaczymy się ponownie. Szczególnie podziękowania kierujemy do osób, które pomogły przy organizacji imprezy oraz przy jej przeprowadzeniu, a przede wszystkim panu Marcinowi Broniszowi, nauczycielowi w Społecznej szkole Muzycznej w Lubartowie, który namówił i przygotował swoich uczniów do występu, mimo okresu wakacyjnemu, a także młodym muzykom. Oczywiście nie można w tym miejscu pominąć Tadeusza Ćwikły, dzięki któremu, niemal tradycyjnie, odbyło się łucznictwo. Wspomnieć należy w tym miejscu także o tym, że impreza odbyła się dzięki dofinansowaniu ze środków Województwa Lubelskiego za pośrednictwem Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Lublinie oraz firmy MUSI Lublin Sp. z o.o.